Wiadomość o śmierci majora Macieja „Slab” Krakowiana wstrząsnęła całą Polską, ale szczególnie mocno dotknęła mieszkańców Gostynina. To właśnie z tego miasta pochodził wybitny pilot, który dla lokalnej społeczności zawsze pozostawał „swoim chłopakiem”.
Na oficjalnej stronie Urzędu Miasta Gostynina pojawił się poruszający komunikat. Władze żegnają w nim absolwenta Szkoły Podstawowej nr 3 i Gimnazjum nr 2.
"Był człowiekiem pełnym pasji i odwagi, który swoje życie poświęcił służbie Ojczyźnie. Jego odejście to ogromna strata nie tylko dla najbliższych, ale także dla naszej lokalnej społeczności, w której się wychował i dorastał."
"Przyszedł się pokazać, że spełnił swoje marzenie"
Wspomnienia o majorze Krakowianie płyną z jego dawnych szkół. Beata Wasiak-Grudzińska, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 3, wspominała, że Maciej odwiedził ją, gdy był już pilotem.
"Odwiedził mnie w szkole (...) Przyszedł się pokazać, że spełnił swoje marzenie. Trudno uwierzyć w tę tragedię" – mówi dyrektor placówki.
Jeszcze zanim zasiadł za sterami myśliwca, uczył się w Liceum Lotniczym w Dęblinie i ukończył prestiżową Akademię Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych.
Ogromna strata dla całej Polski
Śmierć majora Krakowiana to tragedia o wielu wymiarach. Zginął jeden z najlepszych polskich pilotów F-16, a jego ostatnie chwile w powietrzu na zawsze pozostaną tajemnicą. Odnaleziono co prawda czarną skrzynkę, która ma wyjaśnić przyczyny wypadku, ale to tylko część straty.
Zginął mąż i ojciec dwóch 4-letnich synów-bliźniaków. Wzruszeni tragedią Polacy, w geście solidarności, zebrali już ponad milion złotych, by wesprzeć rodzinę w najtrudniejszym momencie.
Dla Gostynina był symbolem pasji i sukcesu. Dla Polski - bohaterem, który zginął na służbie. Jego historia to wzruszający dowód na to, jak bardzo tragedia jednego człowieka może połączyć cały naród.